Na Sycylii zdewastowany jest odcinek wybrzeża o długości 100 km - to efekt cyklonu Harry, który uderzył na południu Włoch. Sytuacja jest alarmująca, a władze miasta Mesyna musiały wezwać na pomoc wojsko. Lokalna prasa pisze o "apokaliptycznych scenach" w turystycznych miasteczkach. Wielkie zniszczenia odnotowano również na Sardynii i w regionie Kalabrii.