Mam tę samą pensję od lat. Jej realna wartość spadła o kilkadziesiąt procent – mówi Kamil. Czuję, że szoruję po dnie. Zaczynam się czuć nieudacznikiem – tłumaczy. – Klasa średnia jest jak bokser, który dostał już tyle razy, że nie widzi na oczy. Jeszcze nie upadł, ale nie wie, co się dzieje – uważa Marcin.