To była zwykła noc i przypadkowe spotkanie w autobusie. Kilka godzin później 18-letnia Wiktoria K. już nie żyła. Została zamordowana ze szczególnym okrucieństwem. Sprawca podał kuriozalny motyw: "Chodziłem po pokoju, próbowałem ją obudzić, nie dało się. Potem rzuciłem monetę, wypadł orzeł.... więc ją zabiłem" — wyznał Mateusz H. (dziś 20 l.) z Radzionkowa. Zbrodnia wciąż budzi przerażenie. Sprawa znów trafiła na wokandę. Od wyroku dożywocia odwołał się obrońca i prokuratura.