Łukasz Skorupski z powodu kontuzji nie grał w piłkę dwa miesiące i 13 dni. Wrócił na murawę w czwartkowy wieczór, gdy jego Bologna FC stanęła naprzeciw Celticu FC w Lidze Europy. Efekt? Po katastrofalnym błędzie Polaka gospodarze przegrywali już w 5. minucie. Przed przerwą 34-letni golkiper zawinił jeszcze przy utracie drugiego gola. W ten sposób zaliczył powrót jak z koszmaru, gdy na horyzoncie widać już baraże o mundial.