Aleksander Zniszczoł tej zimy nie zdobył jeszcze ani jednego punktu w Pucharze Świata, a przecież dwa ostatnie sezony były jego najlepszymi w karierze. Dwukrotnie stawał na podium PŚ i do marca ubiegłego roku był pewien wyjazdu na zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Decyzją trenera Macieja Maciusiaka, co było zresztą oczywiste, 31-latek w Predazzo nie wystąpi. Czy w karierze doczeka się jeszcze olimpijskiego debiutu?