Snowboardzistka Aleksandra Król-Walas swoją postawą od początku sezonu udowadnia, że na nadchodzących igrzyskach olimpijskich we Włoszech może sprawić polskim kibicom miłą niespodziankę. Jednym z ostatnich startów przed najważniejszą imprezą czterolecia był dla 35-latki konkurs Pucharu Świata w slalomie gigancie równoległym w austriackim Simonhöhe. Polka do samego końca walczyła o awans do najlepszej czwórki i możliwość pojedynku z mistrzynią olimpijską Ester Ledecką.