To bez dwóch zdań klęska polskich skoczków w mistrzostwach świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Z czterech naszych zawodników pierwszą serię przebrnął tylko Piotr Żyła. Ostatni raz taka sytuacja, że mieliśmy w tej imprezie tylko jednego Polaka w "30" miała miejsce w 2012 roku w Vikersund. Rok później w Predazzo narodziła się wielka drużyna Biało-Czerwonych. Trener kadry Maciej Maciusiak w mocnych słowach ocenił występ swoich zawodników.