Ignorowanie dziwnych dźwięków, małych wycieków czy innych drobnych odchyleń od normy może wywołać reakcję łańcuchową - w ten sposób skazujemy się często na droższe i dłużej trwające naprawy. Zamiast zlikwidować usterkę w zarodku, czekamy, a potem, gdy auto do trafia do mechanika, okazuje się, że wcześniejsze naprawa mogła uchronić nas przed większymi kosztami.