To historia niczym z sensacyjnego filmu, ale wydarzyła się naprawdę. Ryan Wedding, niegdyś utalentowany snowboardzista i uczestnik zimowych igrzysk olimpijskich w Salt Lake City, został pochwycony w Meksyku pod zarzutem m.in. przemytu i handlu narkotykami na wielką skalę - wszystko to miało zaś dziać się pod egidą niesławnego kartelu Sinaloa. 44-latek został nazwany przez obecnego szefa FBI "współczesnym Pablo Escobarem", a za pomoc w jego złapaniu oferowano 15 mln dolarów.