Iga Świątek wciąż ma szansę w styczniu na karierowego Wielkiego Szlema. Raszynianka w sobotni poranek polskiego czasu poradziła sobie z Anną Kalinska, dzięki czemu awansowała do kolejnej rundy Australian Open. Nie obyło się bez problemów, ponieważ Rosjanka drugą partię wygrała aż 6:1, ale nasza rodaczka odpowiedziała najlepiej jak tylko się da. Niemal od razu po ostatniej piłce w sprawie podopiecznej Wima Fissette'a komunikat wydali organizatorzy imprezy. Wymowny jest już jego początek. Ogłoszono alarm.