Jakub Szymański świetnie rozpoczął sezon halowy i jest na pierwszym miejscu na świecie w biegu na 60 m ppł. Zapowiada, że formę potwierdzi podczas mityngu Orlen Cup w Łodzi, ale myśli już o mistrzostwach świata w Toruniu. Rok temu w halowej imprezie roku miał ogromnego pecha i teraz liczy na rewanż. - Była troszkę bijatyka w mojej głowie - przyznaje 24-letni płotkarz.