Kilka dni wcześniej błysnęli w Lidze Mistrzów, ale na krajowym podwórku natrafili na dużo większy opór. Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów przyjechali do Kędzierzyna-Koźla na ligowy klasyk i od pierwszego seta musieli mierzyć się z dobrze dysponowaną ZAKS-ą. Trener gości Massimo Botti z czasem zrezygnował nawet z jednego z liderów zespołu, Karola Butryna, ale w sobotę na boisku w Kędzierzynie-Koźlu zaimponował inny atakujący.