To była bardzo gorąca sobota w Polskim Związku Narciarskim. Telefony aż grzały się, bo trzeba było wybrnąć z sytuacji, którą sami sprowokowali działacze, łamiąc zasady. Po protestach i groźbie ze strony Polskiego Komitetu Olimpijskiego PZN nie miał innego wyjścia, jak wycofać się ze swoich ustaleń. Teraz niektórzy działacze honorowo powinni podać się do dymisji, bo przecież złamali zasady, jakie sami uchwalili.