Ogromnym rozczarowaniem zakończyły się dla Polaków styczniowe mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Względnie zadowolony do kraju nad Wisłą powrócił tylko Piotr Żyła, który jako jedyny uplasował się w czołowej trzydziestce indywidualnych zmagań. Teraz okazuje się, że niektórzy skoczkowie z naszego kraju prawdopodobnie będą musieli skorygować późniejsze plany. Niepokojący komunikat wydali Finowie. Odwołali oni jeden ze zbliżających się weekendów.