To był koszmarnie upalny wtorek w Melbourne. Do końca Australian Open termometry w tym mieście mają już wskazywać 19-27 stopni, co brzmi jak raj w porównaniu do dzisiejszych warunków. Aryna Sabalenka zaczynała swój mecz około 11:45 czasu lokalnego przy 34 stopniach Celsjusza, ale robiło się tylko goręcej. Sprawdziliśmy, ile niecałe półtorej godziny później wynosił kluczowy wskaźnik BWGT.