Od wczoraj wiemy, że Simon Ammann nie wyrówna rekordu Noriakiego Kasaiego i nie wystąpi w swoich ósmych igrzyskach olimpijskich. Choć jego rywalizacja z Felixem Trunzem o bilet olimpijski wyglądała na zaciętą, w rzeczywistości wybór decydentów miał nie być szczególnie trudny.