52-letni James Molloy w krótkim czasie dwukrotnie trafił na stół operacyjny i przeszedł operacje na otwartym sercu. Za drugim razem pięciu chirurgów przez kilkanaście godzin walczyło o jego życie. Z jakim skutkiem — wciąż nie wiadomo. Rodzina twierdzi, że mężczyzna leży teraz nieprzytomny, podłączony do aparatury podtrzymującej życie, przez zwykłą wymianę plomby u dentysty.