Wtorek, 27 listopada 2018 r. W jednym z bloków w Świdniku dzień zaczął się jak setki innych wcześniej. To był poranek, który nie zapisał się niczym szczególnym. Dopiero z czasem okazało się, jak złudne bywa wrażenie normalności. Bo są takie dni, które wyglądają zupełnie zwyczajnie, a mimo to zostają w pamięci na zawsze.