Choć można odnieść wrażenie, że zima nieco odpuściła, okazuje się, że nie jest to do końca prawda. Na własnej skórze doświadczył tego czytelnik "Faktu" Przemysław Kamiński. — Wyjazd z Kostrzyna nad Odrą jest praktycznie niemożliwy, a komunikacja zastępcza jest ograniczona — opowiada mężczyzna. Wskazuje, że to dla wielu osób poważny problem, bo muszą dojechać choćby do lekarza.