Kanclerz Niemiec, często krytykowany za zbyt zachowawczy i łagodny stosunek do USA i Donalda Trumpa, jeszcze nigdy nie brzmiał tak twardo. Friedrich Merz powiedział w czwartek w Bundestagu, że aby sprostać wyzwaniom w świecie zdominowanym przez wielkie mocarstwa, Europa sama musi stać się mocarstwem.