Przez lata była spychana na margines, traktowana jak dodatek albo luksus. Dziś kreatywność wraca do szkolnych debat, dokumentów i zapowiedzi reform. Politycy i eksperci mówią o „kompetencjach przyszłości”, nauczyciele o przeładowanych programach, a uczniowie wciąż uczą się według starych schematów. Czy polska szkoła rzeczywiście otwiera się na twórcze myślenie, czy tylko zmienia język, nie zmieniając praktyki?