Najpierw do sieci trafiło nagranie, na którym widać BMW gnające autostradą A4 na Śląsku z zabójczą prędkością 320 km na godz. Potem, gdy po nagłośnieniu incydentu prokuratura skonfiskowała samochód, młody mężczyzna opublikował filmik, na którym skarży się na decyzję służb. Teraz prokuratura ujawniła, jak tłumaczył się podczas przesłuchania. Aż się wierzyć nie chce.