Wszystko wskazuje na to, że w Łodzi doszło do 42. w tym sezonie zgonu z powodu wychłodzenia. W jednej z kamienic znaleziono ciało 56-letniej kobiety — denatka była w nieogrzewanym mieszkaniu, przykryta kocami i kołdrą. — Lekarz wskazał wychłodzenie organizmu jako najbardziej prawdopodobną przyczynę zgonu, ale konieczne jest przeprowadzenie sekcji zwłok — mówi "Faktowi" rzeczniczka łódzkiej policji.