Polska - głównie przez brak możliwości zagrania ewentualnego spotkania finałowego u siebie - nie jest faworytem barażów o awans na mistrzostwa świata, ale ostatnie wydarzenia w każdej z czterech reprezentacji z naszej "drabinki" pozwalają żartować, że Jan Urban podpisał pakt z diabłem. Największe zmartwienie, jakie nasz selekcjoner miał na początku pracy z kadrą, jest już mglistym wspomnieniem, natomiast problemy u rywali poważnie się piętrzą.