Tenisowa karuzela w kobiecym wydaniu rozkręciła się w Australii, to Jelena Rybakina opuściła Melbourne całkowicie spełniona. Kazaszka wygrała swój drugi turniej Wielkiego Szlema, awansowała na trzecie miejsce w rankingu WTA. A dwie pierwsze pozycje niezmiennie od lata zeszłego roku zajmują: Aryna Sabalenka i Iga Świątek. I to one powinny mieć numery 1 i 2 podczas zaczynającego się w weekend pierwszego turnieju rangi 1000. Tyle że w Dosze do tego nie dojdzie, oficjalna strona WTA właśnie podała tę informację.