Dwaj zamaskowani mężczyźni w środku nocy napadli na stację benzynową w Białymstoku. Grożąc pracownicy nożem, ukradli kasetkę z pieniędzmi i uciekli, gubiąc po drodze monety. Policja szybko ich namierzyła i zatrzymała w mieszkaniu znajomej. Jak się okazało, nie tylko ten "wybryk" mężczyźni mieli na sumieniu. Teraz grozi im do 20 lat więzienia.