65 punktów karnych - tyle zebrał za jednym zamachem kierowca z okolic Wrocławia. Mężczyzna przekraczał prędkość, wyprzedzał w miejscach, gdzie jest to surowo zabronione, ignorował policyjne sygnały do zatrzymania i doprowadził do kolizji z radiowozem. Policjantom tłumaczył później, że po prostu spieszył się do pracy.