To była bomba z opóźnionym zapłonem i, zgodnie z przypuszczeniami, została zdetonowana. Każdy wiedział, że polska reprezentacja na igrzyskach we Włoszech będzie paradować w strojach marki adidas, ale dopiero ceremonia otwarcia sprawiła, że niektórzy - łącznie z politykami - rozgrzali się do czerwoności. Do sprawy odniósł się także prezes PKOl Radosław Piesiewicz, który poza wpisami na X, najpierw zmierzył się z pytaniem Interii.