Zamiast medalu - gorycz rozczarowania. Aleksandra Król-Walas była niezwykle blisko awansu do półfinału w niedzielnym slalomie gigancie równoległym. Ostatecznie jednak zatrzymała się na 1/4 finału, musząc zadowolić się 7. lokatą, którą potem przyjęła ze łzami w oczach. Występ reprezentantki Polki skomentował Adam Małysz, wskazując dokładny powód jej porażki z włoszką zawodniczką Lucią Dalmasso. - Sport bywa bezlitosny - skwitował sprawę prezes Polskiego Związku Narciarskiego.