43-letnia Marzena zginęła na miejscu. Jej 4-letnia córeczka Pola zmarła w szpitalu. Tragiczny wypadek pod Chodzieżą przeżył tylko 1,5-roczny synek kobiety. W rozmowie z "Faktem" pan Sebastian, brat Marzeny, nie kryje emocji związanych z zachowaniem świadków tej tragedii. — Jeden pan tylko ratował, a reszta patrzyła — mówi. Jest wstrząśnięty tym, że do sieci trafił film z tego momentu.