- Sezon przygotowawczy był bardzo dobry, początek i pierwsze starty w Inzell też bardzo zaskakujące. Później gdzieś to wszystko uciekło i tutaj trzeba sobie zadać pytanie o to, co się stało - mówi Karolina Bosiek, która z czasem 1.16,88 zajęła dopiero 22. miejsce w biegu na 1000 metrów podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Smutek jest tym większy, że to jedyny dystans, w którym 25-latka z Tomaszowa Mazowieckiego miała brać udział.