Kapusta zasmażana z PRL była dodatkiem, który musiał pasować do wszystkiego. Nie mogła być ani zbyt kwaśna, ani zbyt ciężka. Liczyła się proporcja kapusty do zasmażki, odpowiednie przyprawienie i spokojne gotowanie. Ten przepis skupia się wyłącznie na technice – tak, aby kapusta zawsze wychodziła powtarzalna.