Dla Friedricha Merza nadeszła pora zmierzenia się z węzłem gordyjskim, jakim stała się niemiecka polityka klimatyczna. Jeśli go nie przetnie, to Niemcy utracą swój dobrobyt. Ale gdyby go przeciął, to upadnie koalicja CDU/CSU z SPD. Musi zatem rozsupływać go po cichu, by zmienić wszystko i jednocześnie wszyscy myśleli, że nic się nie zmieniło.