Na ten dzień czekała cała sportowa Polska. Damian Żurek pojechał do Mediolanu jako nasza wielka nadzieja nawet na dwa medale. 26-latek stanął w środowy wieczór do wyścigu na 1000 metrów. Głównym faworytem był Jordan Stolz i wywiązał się z tej roli znakomicie, bowiem pobił rekord olimpijski. Żurek ukończył rywalizację tuż za podium. Pozostali "Biało - Czerwoni" znaleźli się na odległych miejscach, ale mieli też sporo pecha.