Tego nikt się nie spodziewał. Nawet nasze zawodniczki. Dominika Piwkowska i Nikola Domowicz zajęły szóste miejsce w saneczkarskich dwójkach kobiet, które debiutowały w programie zimowych igrzysk olimpijskich. Nie zabrakło zatem radości i łez z nią związanych. Padły też gorzkie słowa w kierunku władz Polskiego Związku Sportów Saneczkowych. To nie dziwi, bo Polki jechały na dziewięcioletnich sankach, które skrzypiały, podczas gdy rywalki dysponowały nowocześniejszym sprzętem. To był jak wyścig mercedesa z bryczką.