Jim Ratcliffe, jeden z najbogatszych Brytyjczyków, wywołał spore kontrowersje, mówiąc, że jego kraj jest "kolonizowany przez imigrantów". Miliarder ocenił, że napływ imigrantów szkodzi brytyjskiej gospodarce. Po jego słowach wybuchła burza. Oburzenie wyrazili m.in. premier Keir Starmer i burmistrz Manchesteru Andy Burnham.