Polska nawet nie musiała wyjść na boisko... ba, nawet nie zdążyła poznać rywali w eliminacjach do mistrzostw Europy w 2028 roku, a przynajmniej o jeden kroczek przybliżyła się do awansu do nich. Przynajmniej w teorii zakładającej, że lepiej grać z drużynami będącymi niżej notowanymi, niż wyżej.