Atletico Madryt rozgromiło 4:0 Barcelonę w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla. Wynik spotkania został ustalony jeszcze przed przerwą. Po ciężkim nokaucie mistrzowie Hiszpanii zostali w parterze już do końca meczu. Robert Lewandowski pojawił się na murawie w 37. minucie. Ale i on szybko przepadł w jaskini lwa. Rewanż 3 marca na Camp Nou. Kwestia awansu do finału pozostaje... otwarta.