Recenzując drugą część "Piep*zyć Mickiewicza" napisałem, że jest o niebo lepszy od kuriozalnej części pierwszej. Poprzedni film był przyzwoitym high school movie z całkiem mądrym przesłaniem. Trzecia odsłona opowieści o buntownikach z warszawskiego liceum, których na prostą wyprowadza wyluzowany polonista grany przez Dawida Ogrodnika, jest typowym odcinaniem kuponów od sukcesu obu części.