W świecie sportu mistrzostwo kojarzy się ze złotym medalem, blaskiem jupiterów i Mazurkiem Dąbrowskiego granym na największych arenach. Jednak prawdziwe, najcenniejsze zwycięstwo często rodzi się tam, gdzie nie sięgają kamery i nie docierają brawa kibiców – w przygnębiającej ciszy schroniskowych boksów i w cierpliwym, mozolnym budowaniu zaufania z istotą, która dawno straciła wiarę w człowieka.