Prezydent Karol Nawrocki nie chciał odnosić się wprost do konfliktu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości, tłumacząc, że dla niego punktem odniesienia jest Jarosław Kaczyński, a to, co dzieje się "poniżej prezesa", nie leży w jego zainteresowaniu. To samo, jak stwierdził, dotyczy problemów wewnątrz Polski 2050. - Nie poświęcam na to energii - podkreślił.