Choć od igrzysk olimpijskich w Paryżu minęło już półtora roku, Anastazja Kuś wciąż pozostaje... juniorką. A przecież wtedy była najmłodszą olimpijką w całej polskiej reprezentacji, pobiegła na Stade de France. W zeszłym roku z kobiecą sztafetą 4x400 metrów zdobyła w Nankinie tytuł halowej wicemistrzyni świata - Polki będą go za miesiąc broniły w Toruniu. Dla 18-latki z Olsztyna sprawdzianem formy były MP juniorów w Rzeszowie. Kuś zdobyła złoto, gdy wbiegła na metę patrzyła zaskoczona na czas, oznaczający... minimum na indywidualny start w HMŚ. A później przyszła korekta.