Małżeństwo F. miało pod opieką szóstkę dzieci. Tworzyli w Zgierzu rodzinę zastępczą. Gdy wyszło na jaw, że jedno z dzieci jest krzywdzone, wkroczyła policja. Dzieci zabrano. Jak to możliwe, że pod opiekę pary, której odmówiono przyznania statusu zawodowej rodziny zastępczej, trafili podopieczni. Głos zabrał wicestarosta zgierski. "W sprawach dotyczących bezpieczeństwa dzieci nie ma miejsca na niedopowiedzenia" — oświadczył Sebastian Dunin.