Po wypowiedzi prezydenta Ilhama Alijewa iskrzy na linii Rosja - Azerbejdżan. Przywódca oskarżył Moskwę o dokonanie "celowych ataków", w wyniku których doszło do kilkukrotnego uszkodzenia budynku azerskiej ambasady w Kijowie. W odpowiedzi komunikat wydało rosyjskie MSZ.