Stany Zjednoczone pokazały podczas konferencji w Monachium wiele twarzy, a ich politycy walczyli o wizerunek kraju przed kampanią prezydencką w 2028 roku – ocenił portal tygodnika "Spiegel". Jak dodano, powrót "starej Ameryki", na który liczą Europejczycy, pozostaje mało realny nawet przy Demokracie w Białym Domu.