Pierwszy w historii olimpijski konkurs duetów bez wątpienia przejdzie do historii. Po pierwsze dlatego, że być może na stałe "wskoczy" w miejsce klasycznej drużynówki, a po drugiego z powodu tego, co działo się w trzeciej, ostatecznie anulowanej serii. W tej atak na pozycje medalowe przypuścił Philipp Raimund. Niedługo po nim nie poradził sobie Kacper Tomasiak, a jury zakończyło konkurs. "Śnieżny chaos nas okradł" - grzmi "Bild".