Trzy lata rodzice małego Aleksandra czekali na odpowiedź, kto odpowiada odpowiada za śmierć ich 4-letniego synka. Chłopiec został przytrzaśnięty przez drzwi tramwaju, który następnie pociągnął go wzdłuż torowiska. Motorniczy, który prowadził pojazd, został skazany na rok i sześć miesięcy więzienia. Nie pojawił się na ogłoszeniu wyroku.