Sudański uchodźca został skazany na zaledwie dwa lata za kratkami za brutalny gwałt na młodej kobiecie w Queensland, w Australii. Sędzia, która sama jest bośniacką uchodźczynią, przyznała, że gwałt jest jednym z najcięższych przestępstw. Jednak wydała wyrok w znacznej części w zawieszeniu. Swoją decyzję tłumaczyła trudnym dzieciństwem gwałciciela, którego określiła jako "wspaniałego młodego mężczyznę z świetlaną przyszłością"