- Cieszę się ogromnie ze srebrnego medalu olimpijskiego, ale mam też spory niedosyt. Biorąc pod uwagę jak Władek pojechał 10.000 metrów na pucharze świata w Holandii (1 miejsce i czas 12:28.05), to na igrzyskach olimpijskich międzyczasy nie były już tak dobre i cały start nie był najmocniejszy - powiedział nam Sławomir Chmura.