Miliony dokumentów, setki nazwisk i jedno pytanie, które nie chce ucichnąć: dlaczego tak wielu wpływowych ludzi utrzymywało relacje z człowiekiem skazanym za przestępstwa seksualne wobec nieletnich? Publikacja najnowszych akt dotyczących sprawy Jeffrey Epstein wywołała globalne reperkusje. Donald Trump nie usłyszał zarzutów, ale polityczne i wizerunkowe konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż jakiekolwiek postępowanie karne. — Skandal Epsteina wzmacnia wrażenie, że część elit uważa się za nietykalną i pozwala sobie na działania, które miałyby konsekwencje dla innych — ocenia Philipp Adorf, amerykański ekspert z Uniwersytetu w Bonn.